To miała być z pozoru banalna rozrywka... o MistrzachKodu słów kilka...

03 października 2010, 20:44:20

"Gdybym miał oglądać Formułę 1 w telewizji, to chyba bym zasnął."R. Kubica

Codemasters raczyło nas przez ostatnie kilka lat produkcjami które można było śmiało wrzucić do worka 'arcade racing' Nieskomplikowane sterowanie i system jazdy pozwalały zagrać każdemu kto chciał poczuć dreszczyk rajdowych (seria Colin McRae Rally - przekształcona następnie na DiRT sygnowana facjatą innego zdolnego rajdowca o nazwisku Ken Block) lub wyścigowych (seria ToCA - później GRiD, bez żadnego znanego kierowcy na okładce) wrażeń. Oczywiście podłączenie kierownicy do PC/konsoli dodawało trochę wrażeń, możliwość wykręcenia lepszych czasów itp, ale to ciągle były proste ścigałki w które mógł pograć "p. Kowalski" za pomocą spartańskiego urządzenia zwanego klawiaturą. Koniec końców w DiRT/GRiD możemy pojeździć niemalże wszystkim co ma 4 koła i silnik.

Sytuacja zmienia się gdy CM postanawia wziąć na celownik najbardziej prestiżowe wyścigi samochodowe na świecie, w który udział biorą jednomiejscowe bolidy o otwartym nadwoziu. Powszechnie znane jako F1.

Początkowo wydana wersja 2009 na Wii nie odbiła się szerokim echem w naszym pięknym nadwiślańskim kraju. Dopiero niedawno zaprezentowany tytuł F1 2010 zaprezentował coś czego ja osobiście nawet się nie spodziewałem. Oglądając trailery i screeny z zapowiedziami sądziłem że to kolejna tandetna zręcznościówka od nich. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się że model jazdy jest całkiem dobrze dopracowany. całkiem bo domyślnie mamy włączone wszystkie "ułatwiacze". Po wyłączeniu kilku z nich jazda na klawiaturze staje się skomplikowana (póki co jedynie takie urządzenie posiadam, stare kółko wyzionęło ducha, obecnie dorabiam się Logitecha DFGT), natomiast po wyłączeniu wszystkich... to już masochizm. Utrzymanie odpowiedniego toru jazdy czy obrotów silnika na zakręcie jest praktycznie niemożliwe i bardzo często kończy się spinem i niemal zawsze przedwczesnym zdarciem opon. Albo mamy pedał gazu w podłodze albo nie mamy go wcale... I tak źle i tak nie dobrze.

Pomijam kwestię grafiki gdyż jest to ten sam silnik jaki widzieliśmy już wcześniej w DiRT/GRiD, więc każdy kto powyższe tytuły chociaż widział będzie wiedział mniej więcej jak F1 prezentuje się wizualnie. Moim zdaniem jest miodnie, optymalizacja jest w porządku, a grafika płynna. Nawet tak ubóstwiany przez "miszczów" GlowEffect nie irytuje, i nie bije po oczach.

Mechanika rozgrywki również pozytywnie zaskakuje. Pełne weekendy GP, paddock, załoga serwisowa, wywiady z dziennikarzami, wyścigi 1vs1, ustawienia bolidu które mają kolosalny wpływ na jazdę, zgodny z prawdziwym kalendarzem rozkład wyścigów F1 w grze w sezonie rozpoczynającym karierę, świetnie odwzorowanie - to wszystko składa się na ciekawe smaczki oraz całokształt całkiem udanej gry

Jednak bez kierownicy zabawa może szybko zniechęcić... Ja sam odkładam ten tytuł na półkę i czekam aż na biurku nie zagości odpowiedni kontroler. Jednak sama gra nie jest jakimś super symulatorem. Do tytułów pokroju rFactor/LFS/GTR jej daleko, co nie zmienia faktu że jest dobra:) Na pewno będzie dobrą alternatywą dla fanów SimRacingu. Jeśli ktoś interesuje się F1 to ten tytuł także przypadnie mu do gustu, a jeśli nie to może dzięki niemu zacznie. No i dynamizm wyścigów, obowiązkowy widok z kokpitu daje zupełnie inne spostrzeżenie na te wyścigi. Kończę przynudzanie, zagrajcie i sprawdźcie sami:p

Granie na małym laptopa ekranie

22 października 2009, 23:58:43

W oczekiwaniu na nowego kompa (w sumie historia warta osobnego opisania) troszku mi się nudziło, odrobiłem lekcję, posprzątałem na biurku i pomysły na życie w ciągu najbliższych kilku godzin mi się delikatnie mówiąc "zamgliły". Postanowiłem więc podgrzać mojego laptopa renderingiem grafiki 3D i obliczeniami. Z racji że model posiadany przeze mnie do grania raczej nie służy (HP NC6000), więc postanowiłem przegrzebać starocie.

NFS: Hot Pursuit 2
Gra nieco pomijana przy opisywaniu sagi NFS. Jako że niby ostatnim był Porsche 2000. Nieprawda. Nie ma tu jeszcze plastików, vinyli i innego undergroundowego badziewia. Są za to bajecznie drogie bryki (klasyki sportowych aut, chociaż powinno być ich więcej), malownicze krajobrazy i diabelskie prędkości w branych niebezpiecznie zakrętach. To jeszcze stary dobry NFS, z arcadowym trybem rozgrywki, policją i niezniszczalnymi (no prawie) samochodami. Prawie, bo jak w coś konkretnie przyłożymy karoseria nam się tu i tam "wciska", a po paru takich dzwonach auto zaczyna lekko dymić i traci nieco na mocy i trakcji.

Po instalacji ustawiłem natywną rozdzielczość i detale na high, w nadziei że Bazyl nie jest jeszcze taki stary. Nie pomyliłem się:) Po kilku wyścigach trybie single sprawdziłem czy jeszcze ktoś gra w to po sieci? Zgadnijcie... Nadal są aktywne serwery (zarówno dedykowane przez EA, jak i prywatne) na których siedzą ludzie, siedzą i grają. Miłe i dość pozytywne zaskoczenie że jednak ktoś w to jeszcze gra, i że nie wszyscy kojarzą NFS'a wyłącznie z Undergroundem i Most Wanted. Gra ma w końcu 8lat... Ale potrzeba prędkości pozostała:)

A tak na koniec jaszcze fajna reklamówka w/w gry:

Małe podsumowanie

02 lutego 2009, 22:39:10

Komputery de facto stają się coraz mniejsze:| nV pokazała swoją propozycję, MSI swoją, AMD również. I nie chodzi tu o takie maleństwa jak Eee(tam)-PC Asusa czy Wiaterek od MSI ale chociażby mikro-nano-piko komputery przyklejane do tylnej ścianki monitora. Do tego ktoś zamknął Core i7 w 17'' laptopie, nV zaczęło robić karty graficzne składające się z 2 PCB, mało tego, już są do tego nawet bloki wodne (ciekawe musi montaż wyglądać, tym bardziej że sam blok waży ~2kg), XFX robi karty dla ATI, a Sapphire wzięło się za robienie płyt głównych... Do tego Microsoft zapowiada Windowsa 7 na październik 2009 (IMO podoba mi się, chociaż próba instalacji sterów do dźwiękówki kończy się BSOD'em ale na razie to nie problem, reszta śmiga, nawet na UMPC(komuś się udało zainstalować)). MacOS X ma poważnego buga ale mimo to powoli sięga 10% udziałów w rynku systemów operacyjnych . Intel zapowiedział wcześniejsze wydanie 32nm a nawet zapowiedział wydanie 22nm procesorów. Tylko kto za to wszystko zapłaci?! Skoro buda Asus Vento kosztuje 500zł, reszta sprzętu który by do niej pasował przynajmniej jedno zero więcej, a netbooki mimo "oszałamiającej" kariery wciąż są rzadkością. Wrócę do tego wpisu za rok i zobaczę ile się sprawdziło, jak się ukształtują ceny podzespołów i ile z tych nowości trafi pod strzechy? Na pewno kilka mogę odłupać już na starcie.

Z własnych podsumowań, cieszę się się z praktyk które być może pomogą mi w przyszłości (zarówno wiedza jak i znajomości), śmieję się z ludzi którzy nie mogą teraz ze mną gadać, bo "muszą" się uczyć (nie no czasem trzeba... trochę:D). Wystraszyłem się że zabiłem swój aparat po upadku na płytki podłogowe (zagiął się obiektyw i nie chce się schować), jednak jestem uratowany faktem że nowy kosztuje ~60-70zł więc jestem na tyle jeszcze wypłacalny:) Swoją drogą może ktoś chce mnie wspomóc?:D

Ponad to srogo się zawiodłem na kilku tytułach i nowościach w gatunku gier komputerowych. Tytuły które mnie nie interesowały względnie przyciągnęły mnie do monitora a te do których żywiłem nadzieję albo okazały się chłamem albo nad ranem czytałem napisy końcowe:( Ale to już chyba takie prawo natury i niepotrzebnie się czepiam?

No nic. Pozostaje mi zakończyć ten wpis i pośmiać się z niego za rok:D Zobaczymy jak wiele się zmieni?

Więcej pamięci, w końcu wakacje - pierwsze wrażenia

20 czerwca 2008, 21:24:47

Tak więc przyszedł czas na upgrade mojego leciwego komputerka skutkiem czego była sprzedaż kości 512MiB RAM i kupno zupełnie nowych 2x512MiB w trybie Dual Channel. Teraz pytanie do D4rky'ego - dostanę za to jakieś punkty do lansu?:D Wprawdzie przypłaciłem to wyrzutem mojej lubej że komputer jest dla mnie najważniejszy, ale ona jest mądrą dziewczynką i postrzega rzeczy takimi jakimi są naprawdę, prędzej czy później spodziewałem się takiej reakcji, i takich słów. No ale wracając do wrażeń. Nie wiem czego sie spodziewałem po dołożeniu RAM'u.

Bo jak wiadomo pamięć fizyczna to tylko więcej miejsca dla programów i oszałamiająca wydajność nie jest oczekiwana, szczególnie jeśli kupuje się "niewyczynowe" kości marki GoodRAM. Tak też w moim przypadku się stało. Zaczynając od początku, po włożeniu kości bezproblemowo wykrył 1GiB w trybie DC. Programy w autostarcie jakby szybciej sie odpaliły więc na próbę zmodyfikował nieco listę programów odpalanych przy uruchomieniu systemu (czyli tyle śmiecia ile wlezie) i reboot. Rzeczywiście, w porównaniu z poprzednią konfiguracją rzeczywiście szybciej. Nie wiem czy to sprawa ilości pamięci czy DC ale pewnie do drugie. Nareszcie dysk nie cache'uje mi jak oszalały gdy otworzę 30+ zakładek w FF co mnie bardzo cieszy;] I to się ceni;p

Tyle o pracy w systemie jak na razie, czas na to co tygryski lubią najbardziej:D Czyli gierki;p Wyczekiwane przez mojego braciaka Simsy w końcu płynnie działają i ładowanie tych jego domków i innych pierdółek nie zajmuję już tyle czasu co kiedyś[odhaczyć]. Ja już mam nieco większe wymagania i np. takie TDU już nie chce tak fajnie śmigać, fakt wszystko szybciej się ładuje i większa wydajność jest, ponadto dysk tak nie trzeszczy i nie muszę wywalać tylu procesów żeby został goły system, ale nadal ta gra chodzi na granicy płynności (25-35kl/s, często schodzi niżej). Zatem skok jest ale mój Radeon9600 nie wyrabia już z obróbką grafiki. Cóż życie... Muszę jeszcze przetestować FEAR:Perseus Mandate ale spodziewam sie podobnych efektów. No i chyba przejdę sobie jeszcze raz COD4, nie będę musiał czekać 0.5h na załadowanie poziomów

Zatem teraz na celowniku mocniejsza grafika ale krąg poszukiwań zawężony tylko do AGP 8x (bo na nowego kompa na razie kasy nie ma i długo nie będzie:( ) Ale o tym jak będę grafikę zmieniał;p

Tak poza tym wrażeniami związanymi z nowymi kośćmi pamięci, nadeszły upragnione jakże przez wielu WAKACJE!!! ja także je rozpocząłem z zadowalającym mnie wynikiem i średnią 3,3 (boli mnie tylko 2 z matmy ale lenistwo) No i miałem je już od kilkunastu minut i zacząłem przygodą w sklepie;p (wybraliśmy się tam z Marcinem w jakże wiadomym celu nabycia powszechnie dosyć dostępnego soku chmielnego z niewielką zawartością alkoholu etylowego - po piwo poszliśmy po prostu) No i co? Grzecznie poprosiłem o dwa zimne Żywce, pani oczywiście z pytaniem do mnie czy 18 skończone, ja odpowiedziałem że rocznikowo, a ona do mnie żebym jej udowodnił, odpowiedziałem grzecznie jakobyż dowodu osobistego jeszcze nie posiadam (pozostały mi 2miechy do osiemnastki, co za ból...), ona poprosiła mnie o legitymację szkolną bądź inny dowód tożsamości. Akurat na szybko świadectwo dopiero co odebrane miałem w ręku, więc nabyłem piwo na...zgadza się - ŚWIADECTWO SZKOLNE:D Pani sprawdziła czy jestem rocznik 90', po czym kulturalnie upewniła się o jakie piwo prosiłem. Zapłaciłem, wyszliśmy. Można z kulturą? Można! Teraz 2 miesiące na coś tam, nawet dobrze jeszcze nie wiem co będę robił ale pewnie trochę popracuję, trochę się poobijam i dodam trochę notek na mojego "słitaśnego rószoffffego bloagaska" :D

Rozbawiła mnie ostatnio historyjka w kafejce internetowej, nie wiedziałem że w dobie komputeryzacji i informatyki ludzie nadal są sto lat za murzynami i widząc komputer ich reakcja wygląda: "ahh ohh ale jak sie tym posługiwać??" Ale o tym kiedy indziej bo sie rozpisałem, a drugi sezon "IT Crowd" strasznie kusi;]

PS. Wkurza mnie już ten wiatraczek na moim rzadziaku, jednak poczułem niesmak do ATI i to straszny ale to mniejsza z tym...

GTA3 - DONE!!!

04 czerwca 2008, 08:34:16

Z racji że mój komputerek już jest dość leciwy, wzięło mnie ostatnimi czasy na starocie. Po Prince of Persia: Sands of Time, przyszedł czas na powrót do GTA3:D Grafika? Koszmarna, ble, fuj i w ogóle wszystko co najgorsze, ale ta gra przyciąga bardziej do monitora niż Vice City czy San Andreas (w zasadzie w tych nowszych częściach przyciągało mnie tylko większe miasto i duża przestrzeń). Mimo tego grało się aż nazbyt przyjemnie i miło, Liberty City, na wzór NY nadaje się idealnie do robienia ciemnych interesów i gansterki. Poza tym autorzy zdecydowali się na formułę gry zaczerpniętą z GTA i GTA2 dodając grafikę 3D co wychodzi tej grze na +. Może to już nie jest to, może już od tej części seria robi się coraz bardziej komercyjna (czego bym akurat o tej części nie powiedział) ale nadal jest cholernie grywalna i spędziłem przy niej ostatnio dłuuuugie godziny. Teraz poszukuje następnego tytułu, posilając się w międzyczasie Tibią (sam nie wiem co mnie skłoniło żeby grać w tę grę, a zacząłem w lipcu AD2k7, ale się tam zadomowiłem i gra mi się całkiem dobrze, o dziwo, bo w gimnazjum byłem bardzo anty). Gdzieś chyba leży Max Payne, stare NFS'y, zaraz zaraz, a gdzie leżał mój emulator NES'a?! Macie może starsze tytuły godne polecenia?