Komputery de facto stają się coraz mniejsze:| nV pokazała swoją propozycję, MSI swoją, AMD również. I nie chodzi tu o takie maleństwa jak Eee(tam)-PC Asusa czy Wiaterek od MSI ale chociażby mikro-nano-piko komputery przyklejane do tylnej ścianki monitora. Do tego ktoś zamknął Core i7 w 17'' laptopie, nV zaczęło robić karty graficzne składające się z 2 PCB, mało tego, już są do tego nawet bloki wodne (ciekawe musi montaż wyglądać, tym bardziej że sam blok waży ~2kg), XFX robi karty dla ATI, a Sapphire wzięło się za robienie płyt głównych... Do tego Microsoft zapowiada Windowsa 7 na październik 2009 (IMO podoba mi się, chociaż próba instalacji sterów do dźwiękówki kończy się BSOD'em ale na razie to nie problem, reszta śmiga, nawet na UMPC(komuś się udało zainstalować)). MacOS X ma poważnego buga ale mimo to powoli sięga 10% udziałów w rynku systemów operacyjnych . Intel zapowiedział wcześniejsze wydanie 32nm a nawet zapowiedział wydanie 22nm procesorów. Tylko kto za to wszystko zapłaci?! Skoro buda Asus Vento kosztuje 500zł, reszta sprzętu który by do niej pasował przynajmniej jedno zero więcej, a netbooki mimo "oszałamiającej" kariery wciąż są rzadkością. Wrócę do tego wpisu za rok i zobaczę ile się sprawdziło, jak się ukształtują ceny podzespołów i ile z tych nowości trafi pod strzechy? Na pewno kilka mogę odłupać już na starcie.
Z własnych podsumowań, cieszę się się z praktyk które być może pomogą mi w przyszłości (zarówno wiedza jak i znajomości), śmieję się z ludzi którzy nie mogą teraz ze mną gadać, bo "muszą" się uczyć (nie no czasem trzeba... trochę:D). Wystraszyłem się że zabiłem swój aparat po upadku na płytki podłogowe (zagiął się obiektyw i nie chce się schować), jednak jestem uratowany faktem że nowy kosztuje ~60-70zł więc jestem na tyle jeszcze wypłacalny:) Swoją drogą może ktoś chce mnie wspomóc?:D
Ponad to srogo się zawiodłem na kilku tytułach i nowościach w gatunku gier komputerowych. Tytuły które mnie nie interesowały względnie przyciągnęły mnie do monitora a te do których żywiłem nadzieję albo okazały się chłamem albo nad ranem czytałem napisy końcowe:( Ale to już chyba takie prawo natury i niepotrzebnie się czepiam?
No nic. Pozostaje mi zakończyć ten wpis i pośmiać się z niego za rok:D Zobaczymy jak wiele się zmieni?