"Microsoft Internet Explorer 9...

23 października 2010, 19:28:32

...różni się od poprzedników przede wszystkim tym że jest nowy!"

No k***a nie domyśliłbym się w ogóle... Widać "onetyzacja" społeczeństwa idzie pełną parą...

Cytat pochodzi z dzisiejszego programu TurboNet emitowanego na TVN Turbo, sponsorowanego notabene przez Onet. Wypowiedział go pewien Pan z działu PR polskiego oddziału Microsoftu.

PS. Ta 9 w becie nie jest taka tragiczna jak poprzedniczki... po prawie całodniowym testowaniu tylko raz miałem ochotę wywalić ją przez okno.

To miała być z pozoru banalna rozrywka... o MistrzachKodu słów kilka...

03 października 2010, 20:44:20

"Gdybym miał oglądać Formułę 1 w telewizji, to chyba bym zasnął."R. Kubica

Codemasters raczyło nas przez ostatnie kilka lat produkcjami które można było śmiało wrzucić do worka 'arcade racing' Nieskomplikowane sterowanie i system jazdy pozwalały zagrać każdemu kto chciał poczuć dreszczyk rajdowych (seria Colin McRae Rally - przekształcona następnie na DiRT sygnowana facjatą innego zdolnego rajdowca o nazwisku Ken Block) lub wyścigowych (seria ToCA - później GRiD, bez żadnego znanego kierowcy na okładce) wrażeń. Oczywiście podłączenie kierownicy do PC/konsoli dodawało trochę wrażeń, możliwość wykręcenia lepszych czasów itp, ale to ciągle były proste ścigałki w które mógł pograć "p. Kowalski" za pomocą spartańskiego urządzenia zwanego klawiaturą. Koniec końców w DiRT/GRiD możemy pojeździć niemalże wszystkim co ma 4 koła i silnik.

Sytuacja zmienia się gdy CM postanawia wziąć na celownik najbardziej prestiżowe wyścigi samochodowe na świecie, w który udział biorą jednomiejscowe bolidy o otwartym nadwoziu. Powszechnie znane jako F1.

Początkowo wydana wersja 2009 na Wii nie odbiła się szerokim echem w naszym pięknym nadwiślańskim kraju. Dopiero niedawno zaprezentowany tytuł F1 2010 zaprezentował coś czego ja osobiście nawet się nie spodziewałem. Oglądając trailery i screeny z zapowiedziami sądziłem że to kolejna tandetna zręcznościówka od nich. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się że model jazdy jest całkiem dobrze dopracowany. całkiem bo domyślnie mamy włączone wszystkie "ułatwiacze". Po wyłączeniu kilku z nich jazda na klawiaturze staje się skomplikowana (póki co jedynie takie urządzenie posiadam, stare kółko wyzionęło ducha, obecnie dorabiam się Logitecha DFGT), natomiast po wyłączeniu wszystkich... to już masochizm. Utrzymanie odpowiedniego toru jazdy czy obrotów silnika na zakręcie jest praktycznie niemożliwe i bardzo często kończy się spinem i niemal zawsze przedwczesnym zdarciem opon. Albo mamy pedał gazu w podłodze albo nie mamy go wcale... I tak źle i tak nie dobrze.

Pomijam kwestię grafiki gdyż jest to ten sam silnik jaki widzieliśmy już wcześniej w DiRT/GRiD, więc każdy kto powyższe tytuły chociaż widział będzie wiedział mniej więcej jak F1 prezentuje się wizualnie. Moim zdaniem jest miodnie, optymalizacja jest w porządku, a grafika płynna. Nawet tak ubóstwiany przez "miszczów" GlowEffect nie irytuje, i nie bije po oczach.

Mechanika rozgrywki również pozytywnie zaskakuje. Pełne weekendy GP, paddock, załoga serwisowa, wywiady z dziennikarzami, wyścigi 1vs1, ustawienia bolidu które mają kolosalny wpływ na jazdę, zgodny z prawdziwym kalendarzem rozkład wyścigów F1 w grze w sezonie rozpoczynającym karierę, świetnie odwzorowanie - to wszystko składa się na ciekawe smaczki oraz całokształt całkiem udanej gry

Jednak bez kierownicy zabawa może szybko zniechęcić... Ja sam odkładam ten tytuł na półkę i czekam aż na biurku nie zagości odpowiedni kontroler. Jednak sama gra nie jest jakimś super symulatorem. Do tytułów pokroju rFactor/LFS/GTR jej daleko, co nie zmienia faktu że jest dobra:) Na pewno będzie dobrą alternatywą dla fanów SimRacingu. Jeśli ktoś interesuje się F1 to ten tytuł także przypadnie mu do gustu, a jeśli nie to może dzięki niemu zacznie. No i dynamizm wyścigów, obowiązkowy widok z kokpitu daje zupełnie inne spostrzeżenie na te wyścigi. Kończę przynudzanie, zagrajcie i sprawdźcie sami:p

Spisz powszechny 2010

05 sierpnia 2010, 21:44:04

Jakiś czas temu ktoś na Joggerze wyraził swoją dezaprobatę na temat narodowego spisu powszechnego (czy jakoś tak) organizowanego przez GUS. Tak się złożyło że jednym z

rachmistrzów

domokrążców owego spisu jest mój ojciec. Zapewne większość z was sądzi że tak jak zwykle będzie mnóstwo papierkowej roboty itp. Otóż w tym roku doszło do małej rewolucji i spis prowadzony będzie za pomocą...

A no właśnie. Ojczulek przyniósł świeżutkie, pachnące, z kompletem papierów, sygnowane odpowiednim logiem HTC TOUCH PRO 2... Jestem trochę zaskoczony i ciekawy jak ten spis będzie wyglądał tym razem. Przepraszam za jakość zdjęć, zrobione na szybko, bez odpowiedniego światła i sprzętu.

Spis powszechny 2010

Jak wymienić kompa za 50zł?

03 listopada 2009, 19:29:47
Potrzebne są:
MSI K8T Neo2 v2.0
1024MB RAM DualChannel DDR400
Athlon64 3700+ 2.4GHz z chłodzeniem AC Freezer64 LP
Radeon 9600 128MB ViVo
Zasilacz "no-name" 400W

(za to można ściągnąć 300zł)

Sapphire HD3850 AGP 512MB DDR3

(za to kolejne 300zł)

Wybrać zestaw za ok. 700zł np:
Mobo
Procesor
RAM

Pomysł wpadł mi do głowy około miesiąc temu gdy szperałem z nudów po Allegro i stwierdziłem że warto się zapoznać z cenami AM3. Tak, może jestem fanboyem AMD, ale skoro mam płacić 30% drożej za 15% lepszą wydajność to w sumie na jedno mi wychodzi. Poszukałem, znalazłem coś za 850zł, wyceniłem swój zestaw, poszukałem jeszcze trochę głębiej (i taniej) i po dniu takiego grzebania mając 50zł w portfelu podjąłem decyzję "Zmieniam kompa"
Reakcja? Kumple w śmiech, dziewczyna i rodzice w szoku, tylko tata stwierdził ironicznie że jak mam kasę to mogę se robić co chce. Brat się zadeklarował że jak (tu wpisz tytuł dowolnej gry) będzie mu płynniej działało to też się dołoży. Po dwóch tygodniach kompa miałem w domu, szczęśliwy i zadowolony.
Skok wydajnościowy - duży (bynajmniej jeśli chodzi o system, bo w 3D to integra ino ledwo zipie), ale przede wszystkim od prawie maksymalnie wyżyłowanego zestawu, mam platformę która prosi się o rozbudowę.
Najbliższe plany: karta graficzna:)
Całość mojego kompa prezentuje się mniej więcej tak:

Nastoletnie azjatki wymiociny owczarek niemiecki

Prawie nowa drukarka

19 marca 2009, 13:59:55

Kyocera Mita FS-3800 Wzbogaciłem się (dużo powiedziane, za darmola ze szkoły zgarnąłem bo zalegało na zapleczu, razem z drugim pojemnikiem na toner/kartridż czy jak to zwał;p) Z racji że mój HP 845c jest już dość leciwy, tusz jest droższy od samej drukarki i wydaje dziwne dźwięki poszukiwałem czegoś co mogłoby go w miarę efektywnie zastąpić. W grę wchodziło urządzenie wielofunkcyjne (ale nie tanie badziewie tylko coś z pułapu cenowego 500zł +), lub drukarka laserowa (mogłaby być czarno-biała gdyż koloru potrzebuje nadzwyczaj rzadko). Ciułałem powoli kaskę na nowy sprzęt, gdy dowiedziałem się że w szkole leżą drukarki z demobilu. W pierwszej klasie pamiętam, że je testowaliśmy. To co nie działało poszło do elektroników, to co działało wylądowało gdzieś w szkolnych pomieszczeniach administracyjnych. Jednak kilka sztuk się ostało, trochę pogadałem, uśmiechnąłem się tam gdzie trzeba i nauczyciel u którego owe drukarki zalegały szczęśliwy (że zabieram mu "śmieci" z zaplecza - jeśli można nazwać sprzęt który de facto wart jest ok 200-400zł nadal (wg. Allegro)), oddał mi ją zupełnie za darmo. Nie pamiętam aktualnie jej przebiegu ale coś koło 100k, a rozdzielczość 600dpi. Troszkę rolki brudzą papier(podłużne pasy), ale to w najbliższych dniach poprawię. Potem dopiszę jej dokładne parametry. Proszę również o pomoc użytkowników którzy już eksploatują laserowy sprzęt o porady dotyczące czyszczenia i na co zwracać uwagę. Generalnie jestem zadowolony:)

Małe podsumowanie

02 lutego 2009, 22:39:10

Komputery de facto stają się coraz mniejsze:| nV pokazała swoją propozycję, MSI swoją, AMD również. I nie chodzi tu o takie maleństwa jak Eee(tam)-PC Asusa czy Wiaterek od MSI ale chociażby mikro-nano-piko komputery przyklejane do tylnej ścianki monitora. Do tego ktoś zamknął Core i7 w 17'' laptopie, nV zaczęło robić karty graficzne składające się z 2 PCB, mało tego, już są do tego nawet bloki wodne (ciekawe musi montaż wyglądać, tym bardziej że sam blok waży ~2kg), XFX robi karty dla ATI, a Sapphire wzięło się za robienie płyt głównych... Do tego Microsoft zapowiada Windowsa 7 na październik 2009 (IMO podoba mi się, chociaż próba instalacji sterów do dźwiękówki kończy się BSOD'em ale na razie to nie problem, reszta śmiga, nawet na UMPC(komuś się udało zainstalować)). MacOS X ma poważnego buga ale mimo to powoli sięga 10% udziałów w rynku systemów operacyjnych . Intel zapowiedział wcześniejsze wydanie 32nm a nawet zapowiedział wydanie 22nm procesorów. Tylko kto za to wszystko zapłaci?! Skoro buda Asus Vento kosztuje 500zł, reszta sprzętu który by do niej pasował przynajmniej jedno zero więcej, a netbooki mimo "oszałamiającej" kariery wciąż są rzadkością. Wrócę do tego wpisu za rok i zobaczę ile się sprawdziło, jak się ukształtują ceny podzespołów i ile z tych nowości trafi pod strzechy? Na pewno kilka mogę odłupać już na starcie.

Z własnych podsumowań, cieszę się się z praktyk które być może pomogą mi w przyszłości (zarówno wiedza jak i znajomości), śmieję się z ludzi którzy nie mogą teraz ze mną gadać, bo "muszą" się uczyć (nie no czasem trzeba... trochę:D). Wystraszyłem się że zabiłem swój aparat po upadku na płytki podłogowe (zagiął się obiektyw i nie chce się schować), jednak jestem uratowany faktem że nowy kosztuje ~60-70zł więc jestem na tyle jeszcze wypłacalny:) Swoją drogą może ktoś chce mnie wspomóc?:D

Ponad to srogo się zawiodłem na kilku tytułach i nowościach w gatunku gier komputerowych. Tytuły które mnie nie interesowały względnie przyciągnęły mnie do monitora a te do których żywiłem nadzieję albo okazały się chłamem albo nad ranem czytałem napisy końcowe:( Ale to już chyba takie prawo natury i niepotrzebnie się czepiam?

No nic. Pozostaje mi zakończyć ten wpis i pośmiać się z niego za rok:D Zobaczymy jak wiele się zmieni?

Więcej pamięci, w końcu wakacje - pierwsze wrażenia

20 czerwca 2008, 21:24:47

Tak więc przyszedł czas na upgrade mojego leciwego komputerka skutkiem czego była sprzedaż kości 512MiB RAM i kupno zupełnie nowych 2x512MiB w trybie Dual Channel. Teraz pytanie do D4rky'ego - dostanę za to jakieś punkty do lansu?:D Wprawdzie przypłaciłem to wyrzutem mojej lubej że komputer jest dla mnie najważniejszy, ale ona jest mądrą dziewczynką i postrzega rzeczy takimi jakimi są naprawdę, prędzej czy później spodziewałem się takiej reakcji, i takich słów. No ale wracając do wrażeń. Nie wiem czego sie spodziewałem po dołożeniu RAM'u.

Bo jak wiadomo pamięć fizyczna to tylko więcej miejsca dla programów i oszałamiająca wydajność nie jest oczekiwana, szczególnie jeśli kupuje się "niewyczynowe" kości marki GoodRAM. Tak też w moim przypadku się stało. Zaczynając od początku, po włożeniu kości bezproblemowo wykrył 1GiB w trybie DC. Programy w autostarcie jakby szybciej sie odpaliły więc na próbę zmodyfikował nieco listę programów odpalanych przy uruchomieniu systemu (czyli tyle śmiecia ile wlezie) i reboot. Rzeczywiście, w porównaniu z poprzednią konfiguracją rzeczywiście szybciej. Nie wiem czy to sprawa ilości pamięci czy DC ale pewnie do drugie. Nareszcie dysk nie cache'uje mi jak oszalały gdy otworzę 30+ zakładek w FF co mnie bardzo cieszy;] I to się ceni;p

Tyle o pracy w systemie jak na razie, czas na to co tygryski lubią najbardziej:D Czyli gierki;p Wyczekiwane przez mojego braciaka Simsy w końcu płynnie działają i ładowanie tych jego domków i innych pierdółek nie zajmuję już tyle czasu co kiedyś[odhaczyć]. Ja już mam nieco większe wymagania i np. takie TDU już nie chce tak fajnie śmigać, fakt wszystko szybciej się ładuje i większa wydajność jest, ponadto dysk tak nie trzeszczy i nie muszę wywalać tylu procesów żeby został goły system, ale nadal ta gra chodzi na granicy płynności (25-35kl/s, często schodzi niżej). Zatem skok jest ale mój Radeon9600 nie wyrabia już z obróbką grafiki. Cóż życie... Muszę jeszcze przetestować FEAR:Perseus Mandate ale spodziewam sie podobnych efektów. No i chyba przejdę sobie jeszcze raz COD4, nie będę musiał czekać 0.5h na załadowanie poziomów

Zatem teraz na celowniku mocniejsza grafika ale krąg poszukiwań zawężony tylko do AGP 8x (bo na nowego kompa na razie kasy nie ma i długo nie będzie:( ) Ale o tym jak będę grafikę zmieniał;p

Tak poza tym wrażeniami związanymi z nowymi kośćmi pamięci, nadeszły upragnione jakże przez wielu WAKACJE!!! ja także je rozpocząłem z zadowalającym mnie wynikiem i średnią 3,3 (boli mnie tylko 2 z matmy ale lenistwo) No i miałem je już od kilkunastu minut i zacząłem przygodą w sklepie;p (wybraliśmy się tam z Marcinem w jakże wiadomym celu nabycia powszechnie dosyć dostępnego soku chmielnego z niewielką zawartością alkoholu etylowego - po piwo poszliśmy po prostu) No i co? Grzecznie poprosiłem o dwa zimne Żywce, pani oczywiście z pytaniem do mnie czy 18 skończone, ja odpowiedziałem że rocznikowo, a ona do mnie żebym jej udowodnił, odpowiedziałem grzecznie jakobyż dowodu osobistego jeszcze nie posiadam (pozostały mi 2miechy do osiemnastki, co za ból...), ona poprosiła mnie o legitymację szkolną bądź inny dowód tożsamości. Akurat na szybko świadectwo dopiero co odebrane miałem w ręku, więc nabyłem piwo na...zgadza się - ŚWIADECTWO SZKOLNE:D Pani sprawdziła czy jestem rocznik 90', po czym kulturalnie upewniła się o jakie piwo prosiłem. Zapłaciłem, wyszliśmy. Można z kulturą? Można! Teraz 2 miesiące na coś tam, nawet dobrze jeszcze nie wiem co będę robił ale pewnie trochę popracuję, trochę się poobijam i dodam trochę notek na mojego "słitaśnego rószoffffego bloagaska" :D

Rozbawiła mnie ostatnio historyjka w kafejce internetowej, nie wiedziałem że w dobie komputeryzacji i informatyki ludzie nadal są sto lat za murzynami i widząc komputer ich reakcja wygląda: "ahh ohh ale jak sie tym posługiwać??" Ale o tym kiedy indziej bo sie rozpisałem, a drugi sezon "IT Crowd" strasznie kusi;]

PS. Wkurza mnie już ten wiatraczek na moim rzadziaku, jednak poczułem niesmak do ATI i to straszny ale to mniejsza z tym...

Joggerowcy na pomoc (PILNE)

26 maja 2008, 19:48:00

Na usta ciśnie mi się "Kur** mać" Mam laptopa od mniej więcej 4 miesięcy i są to 4 miesiące problemów... Najpierw nie ładująca sie bateria (pojechała na gwarancje wróciła po ok miesiącu) potem coraz gorsze problemy z włączeniem się komputera (typu kilkukrotny rozruch, wyświetlanie sie loga HP i brak dalszej współpracy, aż w końcu czasem świeciły sie tylko diody), po krótkich poszukiwaniach (swoje kroki skierowałem od razu na "elektrodę") okazało sie że to wada fabryczna. Wszystkie objawy na to wskazywały więc kolejny serwis. 3 tygodnie i lapa miałem spowrotem (co dziwne problem z kilkukrotnym bootowaniem nie ustał, śmiem podejrzewać że g*** zrobili) 2 tygodnie eksploatacji i teraz to: Sorka za jakość filmu (pod ręką tylko fon 0.3Mpix) ale pokazuje mniej więcej co się dzieje. Przy odtwarzaniu dźwięku gdy poruszę laptopem (albo matrycą) lub w okolicy będą jakieś wibracje/drgania dźwięk zanika lub trzeszczy... Jednak gdy uderzę (dość mocno) w przestrzeń na wysokości między HDD a napędem Combo (przy rzędzie klawiszy Esc-Ctrl) dźwięk spowrotem mi wraca. (jeśli wogóle system zechce współpracować z kartą dźwiękową). Czym to jest spowodowane? Jakieś rozwarstwienie płyty głównej albo brak połączenia gdzieś na stykach bądź zimnych lutach? Spieszcie się bo zostały mi tylko 2tygodnie gwarancji i nie wiem czy da radę zrobić to gdzieś (za drobną opłatą) raz a porządnie czy oddać go jeszcze raz na serwis? Czy może jeszcze coś? WTF?!?!?!?!

Krótki test Ubuntu 8.04

17 maja 2008, 14:00:55

Zatem...

Po wielu męczarniach związanych z ustawieniem układu partycji udało mi się zainstalować przedwczoraj najnowszą dystrybucję Linuxa. Wiązało się to z tym że postanowiłem mieć 2 systemy nie na kompie (co już posiadam od dawna - WinXP i Kubuntu7.04(gdyż jako ostatni ma wpisane natywne sterowniki do mojej karty WiFi, z której to jestem podłączony do internetu - radiówka:P)) ale na laptopie*...

I w tym cały problem. Jak powszechnie wiadomo im bardziej firmowy sprzęt tym bardziej kapryśny, tak też musiało się stać w moim przypadku... Odpaliłem GParted, wszystkie partycje ustawiłem jak chciałem, reboot, start instalki z Windowsem, i zonk(pojawiłi sie literki "Instalator bla bla bla" po chwili ekran gaśnie, pali się tylko dioda od dysku i zasilania, ew. od komunikacji bezprzewodowej i zasilania baterii)... Reboot, start instalki, i znowu to samo... Po chwili pomysł, wyjąc dysk i zobaczyć czy instalator odpala. To do dzieła, dysk wyjęty, instalka działa. Oczywiście dysku nie wykrył:D WTF? Po około 2h grzebania i bezowocnych prób kolejny pomysł, a gdyby tak tam gdzie mają być partycje z pingwinem porobić swego rodzaju "dziury" (tzn. partycje bez określonego systemu plików)? Płyta w napędzie z start instalatora i sukces! Jak instalować XP zapewne każdy wie więc nie będę się tu rozpisywał co było dalej. Póki co nadal nie mam zainstalowanych nawet podstawowych sterów a to już 2 dzień:P No to jedziemy dalej... kolejne odpalenie GParted ustawienie partycji linuxowych instalka systemu(bez problemów) i sic!... Gdzie do cholery wcięło GRUB'a?! Mondry Bartuś zapomniał o przestawieniu aktywnej partycji:D GParted, zmiana aktywnej partycji na tą z GRUB'em, reboot i wszystko działa tak jak powinno:) Uff tylko 10h męczarni:P

Gdy już wszystkie problemy związane z instalacją systemu zostały zażegnane mogłem przejść do zabawy systemem. Pierwsze wrażenie? Jakie to ładne przejrzyste i w ogóle:) Oczywiście pełen pakiet narzędzi, system gotowy do pracy itp. ale o tym nie muszę wspominać. Co ciekawe system jest jeszcze dość młody a już do ściągniecia było...78 aktualizacji (wow!). Co dalej? Firefox3 umieszczony w systemie posysa (pewnie dlatego że to beta jeszcze, ale czemu zaraz po uruchomieniu wiatraczek zaczyna mi wyć jak najęty, proc zaczyna być wykorzystywany w 100%?). Albo zmiana przeglądarki (downgrade do wersji 2.x) albo wizyta na ubuntu.pl i grzebanie w systemie (może tu tkwi przyczyna?)

Z racji że jestem dzieckiem Windowsa, okienek i trybu graficznego spodobał mi się Synaptic. Wybór pakietu, download i działa. Chociaż i tak do poważniejszej konfiguracji potrzebna jest konsola póki co na razie to wystarcza. A do konsoli nie mogę się jakoś jeszcze przyzwyczaić. Może dlatego że nie znam poleceń, może dlatego że ta z Ubuntu trochę mi nie pasuje (konsola MUSI być czarna z białymi literkami. Koniec i kropka!). Wynalazków takich jak Total Commander pod Windowsem używam od święta. Jak mówiłem jestem dzieckiem okienek i wolę coś a'la Eksporator dlatego to co zamieścili twórcy Ubunta bardzo mi podpasowało:) Chociaż nadal sie gubie w rozmieszczeniu folderów i mnogością funkcji. Ale nie poddam się:P Podoba mi się wszystko w tym systemie:D Ponadto bez większych problemów poradził sobie z instalacji sterów do grafiki (ATI). OpenGL śmiga, Tibia też (na to poświęcę osobny wpis, tylko mnie nie linczujcie i nie wrzucajcie od razu do banlisty:( ). Na razie doprowadzam system do moich standardów, ustawiam go pod swoje potrzeby. Funkcji jest w ch** i jeszcze więcej mimo to nie zrażam się:P Boli mnie tylko mała rozdzielczość mojej matrycy 1024*768. Co jest dla mnie stanowczo za małym "workspacem" dla tego systemu (przy XP'ku udzie jeszcze jakoś wyrobić) Ale dopiero się przyzwyczajam do 2 i więcej pulpitów więc pewnie w przyszłości będzie dobrze:D Niestety mój sprzęt ma dosyć poważne ograniczenia i już ustawienie "fajerwerków" graficznych(swoją drogą bardzo fajnie wyglądają, żeby tylko jeszcze były animacje płynne:P) zabija moją kartę, zatem o Compizie czy tym podobnych będę mógł zapomnieć:( Póki co to by było na tyle. Wszelkie nowe przemyślenia będę dodawał i zamieszczał na blogu:)

Byłbym zapomniał

* HP Compaq NC6000 Intel Centrino P4(Banias) 1.4GHz / 512MiB RAM / 30GiB HDD / Radeon9600 32MiB/ WiFi, BT, Irda / napęd Combo