Krótki test Ubuntu 8.04 cz.2
23 maja 2008, 19:06:42Coraz bardziej zajarany Linuxem i jego możliwościami(ahh)
Stwierdziłem że sam Jabber mi nie wystarczy i możnaby zaaplikować na "Śmiałej czapli" Kadu. Ok, instalacja bez problemów, przy konfiguracji coś nie chciał dźwięków odtwarzać. No nic, jak będzie cicho to nawet lepiej. Odpaliłem Exaile w celu przesłuchania jakiegoś tam kawałka i... ups(doesn't work) Reboot, i wyskoczył mi komunikat że ma jakiś tam problem z ALSA(źle skonfigurowane urządzenie audio czy coś w tym stylu). Zajmę się tym później, odpaliłem Windowsa, coś tam porobiłem, wyłączyłem lapa i zostawiłem go w spokoju. Odpaliłem go dzisiaj celem bliższej identyfikacji problemu i wyeliminowania go. Uruchomił się i nie wyrzucił żadnego komunikatu (WTF?) Exaile, mam dźwięk. Albo ten system jest tak debil-friendly że sam naprawia usterki nie powiadamiając użytkownika, albo jest tak mądry że sam wie co mu dolega:D Oświećcie mnie. Pozytyw numer 1
Pozytyw nr2. Szybkość. Jak włożę pendrajwa pod Windowsem to on mi go montuje nawet 20sek o otwarciu okienka Autoodtwarzania nie wspominając. Linux? Wkładam "pena" i po chwili mam go zamontowanego ze skrótem na pulpicie i okienkiem pokazującym co jest w środku:D
Coś mi się zdaję że jeszcze sporo w tym temacie napiszę;p Na razie nie mogę nic złego napisać o tym systemie:) Aha jeszcze jedno: wyszło przed chwilą;p Jak podłączę Głośniki albo cokolwiek innego to głośniki od lapka cały czas grają:D Mi to osobiście bo mogę je wyciszyć regulatorem w kadłubku a jak chce wyciszyć wszystko to używam tego w odtwarzaczu. Pasuje mi to o tyle że mając głośniki od zestawu Hi-Fi(Altus:D) i uruchomione głośniczki w lapku to mam niesamowitą scenę:D